Strukturalna presja na polski samorząd nie rozkłada się tak, jak sugerują dotychczasowe ramy debaty. W najnowszym komunikacie z badań pokazujemy, że oś nierówności biegnie nie wzdłuż geografii wschód – zachód, lecz wzdłuż wielkości i typu jednostki – a deklaratywna hierarchia wyzwań rozchodzi się z hierarchią priorytetów budżetowych.

Wyzwania ponad geografią

Czterech na pięciu sekretarzy traktuje zmiany demograficzne (81%) i potrzeby infrastrukturalne (83%) jako duże lub bardzo duże wyzwania stojące przed ich jednostką samorządową. Sześciu na dziesięciu dodaje do tego bezpieczeństwo publiczne, które pięć lat temu pojawiało się raczej marginalnie. Najmocniej obciążone strukturalnie są jednak nie województwa ściany wschodniej, lecz jednostki średniej wielkości (20-100 tys. mieszkańców) w całym kraju oraz mniejsze miasta na prawach powiatu. To one łączą pełnowymiarowe zadania publiczne z brakiem skali metropolitalnej.

Pieniądze idą gdzie indziej

Z hierarchii deklarowanych wyzwań niewiele przechodzi do hierarchii priorytetów budżetowych. Na liście dziedzin wymagających szczególnego wsparcia króluje od dekady infrastruktura: drogi (67%), wodociągi i kanalizacja (49%), oświata (42%). Środowisko, jeszcze w 2021 roku na drugim miejscu z 48,5% wskazań, dziś pojawia się tylko w co piątej odpowiedzi (21%). Samorząd nadal wydaje się pełnić przede wszystkim rolę lokalnej agencji rozwoju infrastrukturalnego – priorytety lokowane są tam, gdzie efekt wydatku jest dla mieszkańca natychmiast widoczny.

Bezpieczeństwo: gdy deklaracja wyprzedza działanie

Awans bezpieczeństwa publicznego w hierarchii wyzwań nie znajduje pełnego odzwierciedlenia w działaniach własnych JST. Tam, gdzie istnieje impuls zewnętrzny – ustawa lub dotacja – aktywność jest masowa (74-88% jednostek). Tam, gdzie impulsu brak, spada wyraźnie (19-40%). Pojawia się przy tym paradoks geograficzny: w województwach najbliższych granicy wschodniej, jednostki samorządowe tej samej skali realizują średnio o 0,39 działania mniej (na 7 wskazanych w ankiecie) niż ich odpowiedniki w pozostałej części kraju.

Im dłuższy staż Sekretarza, tym mniej wewnętrznej krytyki

Sekretarze pracujący na stanowisku do trzech lat wskazują trudności wewnętrzne urzędu – braki kadrowe, luki kompetencyjne, konflikty wójta z radą – w połowie przypadków. Sekretarze z ponad piętnastoletnim stażem – w niespełna dwóch piątych. Mechanizm tej różnicy nie jest jednoznaczny: w grę wchodzić może świeżość spojrzenia, stopniowe utożsamienie sekretarza z urzędem, a także wcześniejsze rozwiązanie problemów wewnętrznych lub przyjęcie ich za naturalne tło codziennej pracy. Niezależnie od mechanizmu, obserwacja ta jest istotna przy projektowaniu polityki kadrowej w samorządzie i przy interpretacji sondażowych ocen samorządu terytorialnego.

W pełnym komunikacie: pięcioletnie porównanie trendów (2016-2021-2026), mapa obciążenia strukturalnego według województw, analiza priorytetów wsparcia budżetowego oraz dane o asymetrii samoocen sekretarzy.

Pobierz pełny komunikat z badań.